Plisowana spódnica z rozcięciem cz. II

Przed & po
31 Sierpień, 2017
Plisowana spódnica z rozcięciem na nodze

Witajcie w drugiej części wpisu z serii Przed & po. W poprzednim poście pokazałam co uszyłam z plisowanej spódnicy, którą kupiłam w secondhandzie za kilka złotych. Wyszła mi z tego klasyczna bazowa spódniczka na gumce, pasująca do różnego rodzaju stylizacji. Jak już wspominałam wcześniej – moja lumpeksowa zdobycz była na tyle duża, że starczyło mi jeszcze trochę materiału na uszycie z niej drugiego ciuszka. Tym razem postanowiłam stworzyć coś odważniejszego, czyli plisowaną spódnicę z rozcięciem. Zobaczcie same jaki jest tego efekt.

plisowana spódnica z rozporkiem

 

Uszycie takiej spódnicy nie było dla mnie łatwym zadaniem. W trakcie okazało się, że źle odmierzyłam długość materiału przeznaczoną na pasek i przez to wiązanie w pasie nie wygląda tak jak bym tego chciała.

Wykonanie rozcięcia, też nie należało do najłatwiejszych bo plisy układały się niefortunnie. Musiałam z nimi trochę powalczyć zanim uzyskałam w miarę zadowalający efekt 🙂

Koniec końców po burzliwym procesie tworzenia, wszywania zamka i walki z plisami  – mogę cieszyć się swoją prawie wymarzoną plisowaną spódnicą z rozcięciem 🙂 Jeśli mam być z Wami szczera to odetchnęłam z ulgą, gdy dobrnęłam do końca 😀 Nie wiem czy Wy też tak macie, ale ja gdy coś nie idzie po mojej myśli strasznie się niecierpliwię i chcę mieć dany problem z głowy 😉 tym razem odczekanie kilku dni i ponowne wrócenie do szycia pomogło. Czasami opłaca się trochę odczekać, a wtedy chęci do szycia wracają ze zdwojoną siłą. Myślę, że cierpliwość to jedna z najbardziej przydatnych cech w trakcie szycia. Jak widać są z tego same plusy, bo dodatkowo ćwiczymy swój charakter 🙂

Plisowana spódnica z rozcięciem na nodze

Plisowana spódnica z rozcięciem na nodze

A Wy jak radzicie sobie w sytuacjach kiedy szycie Wam nie idzie? Podzielcie się ze mną swoimi opiniami. Chętnie przyjmę każde konstruktywne komentarze 🙂 Całuję Was mocno i do następnego! :*